Tag

miłość

Sinusoida życia. Nic nie przesłoni miłości dla tej dwójki, dla której ugotuję dziś obiad.
Bez kategorii

sinusoida życia

Zrobiłam sporą przerwę w nadawaniu. Gdybym była sprytna, utworzyłabym kilkanaście wpisów naprzód i publikowała je jak robot z automatu. Ale sprytu mi takiego brak, jak i zapobiegliwości, by uchronić się przed spadającymi statystykami. Jak widać nie potrafię prowadzić strategii na blogu. Za to blog jest odzwierciedleniem mej sinusoidy życia. Teraz unoszę... czytaj dalejContinue reading
Bez kategorii

ZWIĄZANA

Prawie cztery lata jestem już związana z Przyszłym. Szukałam go bardzo długo, aż pewnego dnia, zniechęcona, znalazłam na profilu Sympatii. Nie spodziewałam się czegokolwiek po tej znajomości. Na pierwszą randkę zarzuciłam zwykły t-shirt, lniane spodnie i pojechałam pod kino Muranów ledwo muśnięta fluidem. Siostra ręce załamała na mój widok, iż tak jadę zapoznać ewentualnego... czytaj dalejContinue reading
Krótka historia o miłości w grodzie Kraka. Kopiec Krakusa. Kraków.
Jestem kobietą, Związki

KRÓTKA HISTORIA O MIŁOŚCI

Pobiegłam Floriańską nie w tym kierunku, co powinnam. Kiedy się wróciłam, czekałeś. Cały mój. Tylko jeszcze o tym nie wiedziałam.  Czuję jak płoną mi policzki. Zawstydziłam się. Jestem taka niefotogeniczna, a on ciągle przyciska spust migawki aparatu. Przecież wokoło jest tyle ciekawszych twarzy. Siedzę mu na kolanach. Lica jeszcze bardziej różowieją.... czytaj dalejContinue reading
Jesteś. Stan zakochania nie zawsze szczęśliwego.
Jestem kobietą, Związki

JESTEŚ

Wpatruję się w moje oczy. Widzę niekończąca się niebieskość smutku. Wydaje mi się, że nigdy nie były inne. W kącikach oczu zbierają się łzy.

Jak spłyną po policzkach, to też będą niebieskie?

Potrząsam energicznie głową. Odgarniam do tyłu włosy, a wraz z nimi resztki mojej dumy.

czytaj dalejContinue reading

W chwilach. O miłości w grodzie Kraka. Panorama na Kraków z Kopca Krakusa. Kraków mieniący się tysiącem świateł.
Jestem kobietą, Związki

W CHWILACH

Pnę się w górę, w ostatnich promieniach słońca. Zapadający zmierzch utrudnia wspinaczkę. Ścieżka na kopiec jest podmokła. Boję się, że się poślizgnę. Idę sama, bez ciebie. Brakuje mi twej ciepłej dłoni, prowadzącej mnie na szczyt. A jeśli upadnę? Księżyc dumnie prezentuje swą krągłość. Dodaje otuchy i rozjaśnia drogę. Pnę się coraz wyżej,... czytaj dalejContinue reading
Rozsypałam się na tysiąc kawałków. Someday.
Jestem kobietą, Związki

SOMEDAY

Someday.. Rozsypałam się na tysiąc kawałków. Powinnam znowu dość niezdarnie się posklejać, ale nie potrafię. Dzisiaj uciekałam przed coraz bliższym sygnałem karetki. Uciekam przed każdym jej widokiem, dźwiękiem. Bezskutecznie. Nie mogę uciec przed obrazem twojej twarzy, pełnej entuzjazmu i zachwytu, mojego zdziwienia i nagłej radości, twoich dłoni idealnie pasujących do moich, oświetlonego Rynku i... czytaj dalejContinue reading