Bez kategorii

koty za płoty

Pierwsze zarobione pieniądze miałam ze sprzedaży, wypielęgnowanych własnoręcznie truskawek. Dzielnie je pieliłam od wiosny, a gdy obrodziły latem, zrywałam do skupu, by spełnić swe największe marzenie o posiadaniu całej serii książek "Ani z Zielonego Wzgórza". Osiągnęłam cel. Nie miałam tylko dwóch tomów, ale i tak pękałam z dumy. Resztę przeznaczyłam na... czytaj dalejContinue reading