Tag
Zieleni się cudownie. Promienie słońca przebijają się przez chmury. Wiatr targa gałązki oplecione w kwiecie. Z budynków znikają brzydkie odcienie szarości, ustępują miejsce wiosennej świeżości młodych listków.
Wstrzymując na moment oddech, z drżeniem serca czekam na rozkwit, na urodzaj, pomyślne zbiory.
Wystawiam twarz ku słońcu, włosami starając się uchwycić swawolny wiatr. Dotykam dłonią... czytaj dalejContinue reading
Pielę z zapałem między świeżym szczypiorkiem, a ogórkami. Rwę zielsko zapamiętale i spulchniam ziemię. Mogłabym przekopać całą działkę, gdyby nie powrót do Warszawy i obowiązków. W tej zieleninie pomyślałam, jak mi tego brakuje. Nie chwastów, lecz świeżego powietrza, natury, codzienności w małym mieście, maleńkich drobiazgów radujące
Wpatruję się w moje oczy. Widzę niekończąca się niebieskość smutku. Wydaje mi się, że nigdy nie były inne. W kącikach oczu zbierają się łzy.
Jak spłyną po policzkach, to też będą niebieskie?
Potrząsam energicznie głową. Odgarniam do tyłu włosy, a wraz z nimi resztki mojej dumy.
czytaj dalejContinue reading
Wsierdzie, śródsierdzie, nasierdzie.
Po lewej stronie ukryłam skarb.