Tag

droga

Bez kategorii

ZWIĄZANA

Prawie cztery lata jestem już związana z Przyszłym. Szukałam go bardzo długo, aż pewnego dnia, zniechęcona, znalazłam na profilu Sympatii. Nie spodziewałam się czegokolwiek po tej znajomości. Na pierwszą randkę zarzuciłam zwykły t-shirt, lniane spodnie i pojechałam pod kino Muranów ledwo muśnięta fluidem. Siostra ręce załamała na mój widok, iż tak jadę zapoznać ewentualnego... czytaj dalejContinue reading
Podróżowanie z dzieckiem. Pociąg jest idealnym do tego środkiem lokomocji.
Bez kategorii

CIUCHCIUCHEM

Pamiętacie, że nie dawno byłam nad morzem? Niestety nie byłam tam sama. Wyruszyłam nad morze z Przyszłym i Bulbą. Wyruszyliśmy w podróż pociągiem i to była nasza pierwsza, tak daleka trasa, w którą się wybraliśmy wspólnie. Dlaczego tak późno? To pytanie należy zadać Przyszłemu, czemu ma ogromne obawy przed wojażami z dzieckiem. Oczywiście,... czytaj dalejContinue reading
Bez kategorii

STAWIAM NA POSTANOWIENIA

Ten rok mam nadzieję, że będzie bardzo konstruktywny w realizacji wyznaczonych celów. Wiem, że to jest możliwe. W mym życiu bywały takie lata, kiedy udawało mi się wykonać plan w 90%. I ta zadowolona mina i rozpierająca duma oraz ogromna satysfakcja, że mi się powiodło, że nie rozczarowałam samej siebie słabym... czytaj dalejContinue reading
Z drżeniem serca czekam na rozkwit, na urodzaj, obfite zbiory. A topola jest uosobieniem tych pragnień. Jest źródłem łaski.
Jestem kobietą, Myślę

Z DRŻENIEM SERCA CZEKAM NA ROZKWIT

 

Zieleni się cudownie. Promienie słońca przebijają się przez chmury. Wiatr targa gałązki oplecione w kwiecie. Z budynków znikają brzydkie odcienie szarości, ustępują miejsce wiosennej świeżości młodych listków. 

Wstrzymując na moment oddech, z drżeniem serca czekam na rozkwit, na urodzaj, pomyślne zbiory. 

Wystawiam twarz ku słońcu, włosami starając się uchwycić swawolny wiatr. Dotykam dłonią... czytaj dalejContinue reading

Nie do końca wszystko sobie poukładałam. Nie do końca odcięłam się od przeszłości, ale jestem na właściwej drodze, aby osiągnąć wytyczone cele.
Jestem kobietą, Myślę

JESTEM NA WŁAŚCIWEJ DRODZE

Urodziny spędziłam w autobusie przemierzając kilometry. Nie był to zamierzony cel, oryginalny wymysł, tylko przypadek. Wzięłam urlop od wszystkiego i nie poczułam ciężaru 29 wiosen na barkach. Nie miałam egzystencjalnego doła. Teraz, kiedy wróciłam z zagranicy, zdyszana ferworem pędzącego życia, z perspektywą nadchodzących noworocznych przyrzeczeń, mogę przeprowadzić bilans zysków i strat. Mogę... czytaj dalejContinue reading
Bilans życiowych zysków i strat wśród działkowych grządek.
Jestem kobietą, Myślę

PIELĘ

Pielę z zapałem między świeżym szczypiorkiem, a ogórkami. Rwę zielsko zapamiętale i spulchniam ziemię. Mogłabym przekopać całą działkę, gdyby nie powrót do Warszawy i obowiązków. W tej zieleninie pomyślałam, jak mi tego brakuje. Nie chwastów, lecz świeżego powietrza, natury, codzienności w małym mieście, maleńkich drobiazgów radujące czytaj dalejContinue reading

Siłaczka w winogronach. W gąszczu zieleni zapomina się, dzięki czemu winorośl się rozrosła, a to ja byłam palikiem od wspierania i ochrony.
Jestem kobietą, Myślę

SIŁACZKA W WINOGRONACH

  To ja - siłaczka w winogronach. Zostałam nią, mimo marnej postury i chudziutkich nóżek. Mimo, że o to nie prosiłam. Zostałam siłaczką, bo byłam najstarsza.  Wiesz jak sadzi się winogrono, by urosło piękne i dorodne? Ma obok drewniany lub metalowy palik, po którym się pnie w górę. Czasami winogrono oplata się wokół... czytaj dalejContinue reading