Jestem kobietą, Związki

SOMEDAY

Someday.. Rozsypałam się na tysiąc kawałków. Powinnam znowu dość niezdarnie się posklejać, ale nie potrafię. Dzisiaj uciekałam przed coraz bliższym sygnałem karetki. Uciekam przed każdym jej widokiem, dźwiękiem. Bezskutecznie. Nie mogę uciec przed obrazem twojej twarzy, pełnej entuzjazmu i zachwytu, mojego zdziwienia i nagłej radości, twoich dłoni idealnie pasujących do moich, oświetlonego Rynku i... czytaj dalejContinue reading