Tag

Gdynia

Podróże

kosztowny wyjazd do Gdyni

Dzisiejszym wpisem zakończę relację o Gdyni. Możecie odsapnąć. Do przyszłego roku nawet o niej nie wspomnę. Obiecuję. Mogliście prześledzić moją podróż we wpisach: nie byłam podekscytowana Gdynią skradziono moje serce dlaczego warto pojechać do Gdyni. Nie byłabym sobą, gdybym nie podsumowała tej wyprawy od strony finansowej. Jak bardzo był kosztowny wyjazd do Gdyni?... czytaj dalejContinue reading
Podróże

dlaczego warto pojechać do Gdyni

Wciąż rozpamiętuję chwile spędzone nad morzem. Chociaż pogoda jest piękna i bardzo lubię jesień, to przeglądam z rozrzewnieniem fotografie. Nie byłam podekscytowana Gdynią, a to miasto mnie urzekło, skradło moje serce, którego cząstkę zostawiłam na plaży w Oksywiu. Co takiego to miasto ma? Jakiej magii używa, by podróżni, spragnieni nie tylko wakacyjnych wrażeń, zostali tu na dłużej i z miłą chęcią przybyli następnym razem? Ja już wiem. A tobie pomogę odpowiedzieć na pytanie, dlaczego warto pojechać do Gdyni? Niezaprzeczalnym atutem miasta jest morze. Bezpieczny wypoczynek oferują aż cztery kąpieliska strzeżone, gdzie przy każdym znajduje się także punkt medyczny. Macie do wyboru plażę na Babich Dołach, w Orłowie, Śródmieściu i Redłowie. Ale plaż w Gdyni jest więcej. Na pozostałych też można się kąpać, ale już na własną odpowiedzialność. Ja w takich miejscach nie kuszę losu i zadowalam się brodzeniem po wodzie. Delektuję się nagrzanym piaskiem i widokami, a tych w Gdyni nie brakuje. Gdynia - plaża czytaj dalejContinue reading
Podróże

skradziono moje serce

O tym jak początkowo nie byłam podekscytowana Gdynią, doskonale wiecie. Ale to uczucie trwało póki nie wsiadłam w pociąg. Po rozgoszczeniu się w kempingu, spoglądając z lubością na morze, gdzie w tle majaczyła się Mierzeja Helska, skradziono moje serce. Gdynia jest kolejnym miastem, które mnie urzekło i z utęsknieniem czekam, by je ponownie odwiedzić. Kolejny dzień zwiedzania Gdyni rozpoczęliśmy od podziwiania ulicy Świętojańskiej - jednej z głównej ulic serca miasta, uznawanego za najbardziej reprezentatywną. I chociaż mnie osobiście najbardziej przypadła do serca ulica Starowiejska, to muszę przyznać, że i Świętojańska wywarła na mnie wrażenie samą już długością - 1866 metrów i 24 metry szerokości. Na jej krańcach jest bardzo duża różnica poziomów. Na początku ulicy jest to 4 m n.p.m., a na samym jej końcu - 27 m n.p.m.

Na tej ulicy mieści się kościół Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, który obecnie ma rangę kolegiaty. Kościół budowano dwa lata. Został poświęcony w 1924 roku. Budynek jest zbudowany w stylu neobarokowym. Zaciekawi was to, że beczkowate sklepienie zostało wykonane z beczek okrętowych, służących do przewozu towarów. Jest ono wsparte na ośmiu filarach, biegnących wzdłuż bocznych ścian czytaj dalejContinue reading

Dziecko i rodzicielstwo, Ekspedycje z dzieckiem, Małe ojczyzny, Podróże

zakochałam się.. w Gdyni

Kiedy planowałam krótki urlop nad morzem, nie byłam podekscytowana. Nawet w dniu wyjazdu niechętnie pakowałam walizkę. Dopiero robiąc kanapki na czterogodzinną podróż, w żyłach zaczęła krążyć szybciej krew i pojawiła się ekscytacja, która rozgromiła towarzyszący mi od tygodnia sceptycyzm.

Wyruszyłam w drogę pociągiem, z Bulbą i Przyszłym przy boku, z wózkiem, jedną walizką, z torbą jedzenia, workiem z akcesoriami dzieciny, plecakiem z sokami i torebką na ramieniu. Rozgościliśmy się w przedziale i mknęliśmy ku Gdyni.

Podróż minęła nam szybko i po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że najlepszym środkiem transportu na dłuższe wojaże z Bulbą jest kolej. Może ona nieustannie zmieniać miejsce do siedzenia, oglądać świat za oknem, przechadzać się po wagonie i korzystać z toalety.  Zaś wagony bez przedziałów zapewniają nam wygodę i przestrzeń, co przy małym dziecku jest dość istotnym szczegółem.

Dojechaliśmy szczęśliwie ku celu podróży. Gdynia powitała nas piękną pogodą, przyjemną temperaturą (o kilka stopni mniejszą niż w upalnej Warszawie), powiewem bryzy morskiej i windą, którą zjechaliśmy z peronu na dworzec. Dworzec wywarł na mnie pozytywne uczucia estetyczne. Jest piękny, czysty i pachnący. Nie bez powodu został oznaczony najwyższą kategorią A w kategoryzacji PKP. W 2008 roku budynek dworca został wpisany do rejestru zabytków.

Budynek dworca jest trzecim, który wybudowano. Dzieje dworca sięgają roku 1879 roku. Na początku mieścił się tu tylko drewniany przystanek kolejowy. Ten, który podziwiać możemy dzisiaj, powstał w latach pięćdziesiątych XX wieku. Autorem projektu budynku jest profesor Wacław Tomaszewski, który również... czytaj dalejContinue reading