Wsierdzie, śródsierdzie, nasierdzie.
Po lewej stronie ukryłam skarb.
Nie ubezpieczyłam go od nieszczęśliwych wypadków.
Myślałam, że dobrze go chronię.
Ten skarb, to serce.
Prezent dla ciebie.
Komory i przegrody ma piękne.
Wiem.
To tak niewiele.
Me serce kocha.
Lecz na świecie jest tyle serc.
Me serce się rozchorowało i ma arytmię.
Schowałam je do tekturowego pudełka.
Wystawię je na sprzedaż.
Niesforne, nie słucha.
Mojego serca nie zdołałam sprzedać.Sprzedawanie organów jest nielegalne.Mojego serca nie mogę też ofiarować.Nie nadaje się na przeszczep.Kinga Saniewska




