Drogi Mikołaju!
Naprawdę nie rozumiem twojej niechęci, by pod choinkę podarować mi patelnię. Już nawet znalazłam dla ciebie ofertę dwóch sklepów, gdzie można ją tanio w promocji nabyć, bo ma to być patelnia jak nigdy firmowa. Zawsze stronisz od romantyzmu i zawsze przed Wigilią coś się z tobą niedobrego dzieje. Napada cię liryczna przypadłość i wbrew swej naturze chcesz mi podarować niezwykły prezent od serca.
Mój drogi! Nie rozumiem tego naprawdę. Sam przecież widzisz, że brakuje mi sprzętu, kiedy pichcę dla ciebie i dla elfów. Do dyspozycji mam ciężką jak cholera patelnię, a tę do naleśników używam sporadycznie, bo ty i cała ferajna wolicie jeść racuchy i smażoną rybkę. Wiesz jaki mam hardcore z dorszami? Wszystko przywiera do nieprzywieralnej powłoki. Wiesz co to się będzie działo w święta?!
I wiem, że zdradzam sekret i ludzkość pogrąży się w rozpaczy upubliczniając, że Bambosza jest Mikołajową. Trudno. Nie takie rzeczy świat słyszał i widział.
Jako że nie mam, po tylu latach, na ciebie sposobu w okresie przedświątecznym i mając na uwadze twą wrażliwość i nastrojowość jak u kobiety w ciąży, donoszę ci listę, dzięki uprzejmości internetowych elfów, listę awaryjnych prezentów. Zawsze coś w tego wora bez dna wybierzesz.
Wizyta u... czytaj dalejContinue reading